13/02/2006 | V rok | Slytherin | czysta krew | pałkarz
cis, włókno ze smoczego serca, 13 cali, wyjątkowo giętka
Klub Pojedynków | Klub Eliksirów | Klub Ślimaka
· chodząca sprzeczność · Ognista najlepszym lekarstwem · bilard nałogiem · hipnotyzujące brązowe tęczówki · podrywacz, flirciarz, łamacz serc - po babci · perfekcjonista · awersja do własnego imienia · arystokrata · uśmiech na każdą okazję · wachlarz masek · patronus wciąż zaledwie mgiełką · do bogina się nie przyzna · właściciel przemyconego leminga górskiego · serce skradzione pewnego wieczoru ·
Kiedy cię mija, mimowolnie się oglądasz. Ma w sobie coś, co przyciąga wzrok, hipnotyzuje. Wrodzony urok osobisty, arystokratyczne wychowanie, widzisz to w każdym najmniejszym geście. Jednocześnie coś dzikiego, kociego, drapieżnego. Jakby cały czas czaił się na kolejną zdobycz. Może właście na ciebie? Nie łudź się, nie będziesz celem na dłuższą metę. Ma ten brzydki zwyczaj bawienia się kolejnymi ofiarami: uwiedź, zabaw się, porzuć. Niektórzy zwalają to na plotki o jego babci, podobno wiele się od niej nauczył. Ale wiesz dobrze, że gdyby tylko spojrzał na ciebie dłużej brązowymi oczami, nietrudno byłoby się zapomnieć i ulec.
Bystre spojrzenie miga ci co jakiś czas na korytarzach, masz wrażenie, że to on śledzi ciebie, a nie na odwrót. Nie masz pojęcia, czy na jego ustach błąka się uśmiech, czy może raczej grymas pogardy tak typowy dla arystokratów. Chciałbyś dowiedzieć się, co czai się za fasadą tego intrygującego młodego mężczyzny. Podczas meczy macha pałką jak zawodowiec, powietrze zdaje się jego żywiołem, a miotła - częścią jego samego. Podziwiasz go. Na korytarzu widujesz go zazwyczaj otoczonego gromadką wielbicieli rozdającego co po niektórym wyćwiczone uśmieszki. Innym razem dostrzegasz go z paczką kumpli żartującego z jakiegoś nieudolnego młodszego mugolaka. Na spotkaniach Klubu Ślimaka pojawia się z kpiącą miną - o ile w ogóle się zjawia. Kiedy się spóźnia, wchodzi na zajęcia jak gdyby nigdy nic. Zazdrościsz mu tej swobody, totalnego olewania. Sprawia wrażenie, jakby nic go specjalnie nie obchodziło, wszystko przychodzi mu samo z siebie, jakby nigdy w życiu nie musiał się o nic starać. Błyszczy na eliksirach, nie znasz nikogo, kto z taką sprawnością dodaje składniki i uzyskuje tak idealne wyniki. Trafienie na niego jako partnera podczas Klubu Pojedynków można uważać za traf losu jak również i za nieszczęście. Wymachuje różdżką jak szermierz, zaklęciami rzuca jak z rękawa. Często obserwujesz jego ruchy, próbujesz naśladować, ale wszystko wygląda karykaturalnie. Nie znajdziesz drugiego takiego jak on.
I chociaż obserwujesz go tak często, nie wiesz, że w kącie dormitorium bawi się w wynalazcę. Nie masz pojęcia o jego fascynacji Dowcipami Weasleyów, nie wiesz jak pasjonuje się majsterkowaniem. Nie zdajesz sobie sprawy z tego, jak osobliwe jest jego ulubione danie. Nawet nie domyślasz się, co może widzieć w Ain Eingarp ani czym pachnie mu amortencja. Nie masz pojęcia, czemu tak bardzo nienawidzi swojego imienia. Nie znasz jego historii, nie znasz go wcale.
My broken pieces, you pick them up
Don't leave me hanging hanging come give me some
When I'm without you, so insecure
You are the one thing, one thing I'm living for
Don't leave me hanging hanging come give me some
When I'm without you, so insecure
You are the one thing, one thing I'm living for
KRÓL | DWÓR | KRÓLESTWO
· m a r u d z e n i e a u t o r k i·
W Ą T K I (8/10? zginę marnie) Fred, Liv, Addie, Bree, Rox, Justyś, Buck, Scorp
W Ą T K I (8/10? zginę marnie) Fred, Liv, Addie, Bree, Rox, Justyś, Buck, Scorp

