Narcissa Mountbatten
nauczyciel transmutacji / 31 lat
Przypomina długą, smukłą różdżkę, w której każdy czarodziej dzierży swą wewnętrzną siłę. Finezyjnie wyrzeźbiona przez ciężkie dłonie rzemieślnika, cieszy oko właściciela oryginalnym wyglądem i nieprzewidywalną mocą, którą w sobie drzemie. Wystarczy, by ktoś nieumiejętnie się nią posłużył, by wściekle błysnęła losowym zaklęciem, ale i lojalnie będzie wykonywać rozkazy, gdy będą miały sens.
Kojarzy się z wymowną ciszą w trakcie zajęć, gdy nikt z zebranych nie zna poprawnej odpowiedzi. Sala jest chłodna, a powietrze w niej rześkie i potwornie gęste. Słychać w niej najmniejszy szmer lub szept, który może przypadkowo, a może specjalnie wydobył się w przestrzeń. Ściany przytłaczają, tlen ulatnia się, a ona trwa w wymownej ciszy, przyglądając się dziesiątkom par młodych oczu, niezręcznie unikających jej wzroku.
Jest także delikatnym dźwiękiem umoczonej w czarnym atramencie stalówki, która zgrabnie kreśli konkretne słowa na białawym pergaminie. Kobieca, smukła ręka pewnie kieruje czarnym piórem, wylewając swoje przemyślenia na papier, których nie może wyzbyć się z głowy. Rzędy perfekcyjnego pisma skrywają znacznie więcej, niż wypuszczone na głos słowa, tłumione w gardle, by nikt postronny nie poznał ich prawdziwego znaczenia. Wciąż próbuje pozbyć się paskudnego uczucia, że nie powinno jej tutaj być, ale nie potrafi wyprzeć z pamięci przejmującego widoku, przez który znalazła się ponownie w Hogwarcie.
ODAUTORSKO
Cześć! W tle narcyzy, z racji imienia, a na wizerunku Jessica Chastain. Narcissa jest na urlopie, w trakcie którego musi się pozbierać, ale nie da tego po sobie poznać. Służy dobrą radą i szczerą rozmową. Naprawdę szczerą, ale nie co do siebie. Poszukujemy ucznia, dla którego możemy być jak matka, szukamy też takiego, którego rzeczywiście darzy sympatią. Poszukujemy także przyjaciół, przyjmiemy też rywala, z którym została wyrzucona z klubu pojedynków za czasów szkolnych, przez wszczęcie pojedynku poza salą. Pojedynku, który nie został rozstrzygnięty.
