Bywał taki nieco niepozorny, jak kilka kropel deszczu na parę minut przed burzą. Uśmiechał się odrobinę cynicznie, choć podejrzewała, że gdzieś w środku tak naprawdę się o nią troszczy, i ten grymas na jego twarzy to skryta radość z tego, że ją ma. Rzucał żartami, którymi rzucać nie przystoi, zabijając przy tym szczerością z odrobiną sarkazmu. Przypominał jej trochę ciasto jabłkowe, które ktoś chciał doprawić solą dla smaku, jednak omsknęła mu się ręka — jest nieco zbyt słone, mogłoby być znacznie smaczniejsze, jednak to wciąż szarlotka, a przecież szarlotki się nie zostawia. Miała wrażenie, że mimo słów, które czasami przecinały ją na wskroś, był dobrym człowiekiem. Wiedziała, że był. Chciała jedynie, by czasem skłamał, powiedział coś, co chciała usłyszeć, nawet jeśli nie było to prawdą. W pewnym momencie zrozumiała jednak, że pokochała człowieka przekonanego o sile swojej opinii, nie bojącego się konsekwencji wypowiadanych przez siebie sentencji, którym daleko było od kwiecistych poematów owijających wszystko w grubą warstwę bawełny. Lubił się droczyć, bo przecież tyle uciechy przynosiła mu zabawa w kotka i myszkę, szczególnie gdy wygrywał i sprawiał, że przyznawała mu rację. Bo wiedział, że ją ma, nawet gdy przedstawiał fakty w sposób zbyt okrutny dla jej wrażliwego, zachwianego poczucia własnej wartości. Lubiła jego śmiech, i niesforny ton, oraz kilka jasnych kosmyków, które wpadały mu do oczu. Czasem zdaje jej się, że wciąż za nimi tęskni, mimo że wspomnienie jego głosu przedstawiającego niewygodne fakty nadal krąży w jej żyłach niczym śmiertelna dawka trucizny.
Philip Fawley
Bangor, Walia – 3 czerwca 2001 – Nienaruszalna Dwudziestka Ósemka – stażysta mugoloznawstwa – różdżki brak – boginem jasne, zielone światło – czystokrwisty charłak – Koda
Witamy się z drugą postacią, Philipek nie gryzie.
Karta po części stara, choć w nieco nowym wydaniu, więc być może ktoś skojarzy.
MAMY DO ODDANIA SIOSTRĘ I BRATA (czyli najlepsze bliźniaki z Hufflepuffu, a co) oraz panią z karty.
E-mail: unmei sakerarenai@gmail.com, gg: 10309166.
Wprowadzam limit, bo zabiegany człowiek jestem: 1/4: Pilvi.
Karta po części stara, choć w nieco nowym wydaniu, więc być może ktoś skojarzy.
MAMY DO ODDANIA SIOSTRĘ I BRATA (czyli najlepsze bliźniaki z Hufflepuffu, a co) oraz panią z karty.
E-mail: unmei sakerarenai@gmail.com, gg: 10309166.
Wprowadzam limit, bo zabiegany człowiek jestem: 1/4: Pilvi.