...
Sol Hayes
WŁ. SOLAS DAKOTA HAYES
34 lata — były wychowanek domu Helgi Hufflepuff — od zeszłego roku szkolnego nauczyciel latania i sędzia rozgrywek w Quidditcha — poprzedni rok przepracował w Departamencie Magicznych Gier i Sportów — „emerytowany” zawodnik Srok z Montrose — utyka na prawą nogę odkąd doznał urazu w efekcie paskudnego faulu, który zakończył jego karierę sportową — owoc romansu czarownicy z wampirem — patronusem koliber — właściciel 11-calowej różdżki wykonanej z gruszy, której rdzeń stanowi włos z ogona testrala
Jego uśmiechnięta twarz widnieje na okładce nieautoryzowanej biografii, zatytułowanej „As przestworzy”. Mlecznobiałe, charakterystycznie wydłużone kły połyskują w błysku fleszy. Loki w kasztanowym odcieniu oklają jasną twarz mężczyzny. Patrzy prosto w obiektyw oczami, które swoim odcieniem przypominają kolor morza na Lazurowym Wybrzeżu. W rękach trzyma ciężki, złoty puchar zdobyty podczas swoich ostatnich rozegranych mistrzostw. Choć od wykonania tamtego zdjęcia minęły przeszło dwa lata, były zawodnik Srok z Montrose wciąż wygląda tak samo. Nadal się uśmiecha, choć ma świadomość tego, że nie rozegra już żadnego meczu w międzynarodowych zawodach.
Zapytany w wywiadzie dla „Proroka Codziennego” o faul, który przekreślił jego karierę sportową, twierdzi, że nie zamierza całkowicie rezygnować z Quidditcha. Jako czarodziej średnio uzdolniony w pozostałych dziedzinach, nie wyobraża sobie całkowicie zejść ze sceny. Swoje ambicje przelewa więc na uczniów, zachęcając ich do rozwijania umiejętności latania na miotle, dzieląc się cennymi radami i czuwając nad tym, by gra toczyła się zgodnie z zasadą fair play.
Uchodzi za powszechnie lubianego przez uczniów. Wszystkich stara się traktować sprawiedliwie, nikogo przy tym nie faworyzując. Żeby dostać od niego punkty ujemne, trzeba naprawdę zajść mu za skórę i poważnie zawinić. Nieustannie pracuje nad uznaniem ze strony nauczycieli. Wie, że wśród nich wciąż znajdują się ci, którzy podchodzą do niego z rezerwą, tylko dlatego że jest półwampirem. Przez ponad trzy dekady życia nie uległ żądzy krwi, nauczył się ją bowiem kontrolować, mimo że wyostrzone zmysły czasem dają mu się we znaki. Na jego szyi niemal zawsze można dostrzec złoty naszyjnik, dzięki któremu może komfortowo poruszać się za dnia po terenie szkoły.
Zapytany w wywiadzie dla „Proroka Codziennego” o faul, który przekreślił jego karierę sportową, twierdzi, że nie zamierza całkowicie rezygnować z Quidditcha. Jako czarodziej średnio uzdolniony w pozostałych dziedzinach, nie wyobraża sobie całkowicie zejść ze sceny. Swoje ambicje przelewa więc na uczniów, zachęcając ich do rozwijania umiejętności latania na miotle, dzieląc się cennymi radami i czuwając nad tym, by gra toczyła się zgodnie z zasadą fair play.
Uchodzi za powszechnie lubianego przez uczniów. Wszystkich stara się traktować sprawiedliwie, nikogo przy tym nie faworyzując. Żeby dostać od niego punkty ujemne, trzeba naprawdę zajść mu za skórę i poważnie zawinić. Nieustannie pracuje nad uznaniem ze strony nauczycieli. Wie, że wśród nich wciąż znajdują się ci, którzy podchodzą do niego z rezerwą, tylko dlatego że jest półwampirem. Przez ponad trzy dekady życia nie uległ żądzy krwi, nauczył się ją bowiem kontrolować, mimo że wyostrzone zmysły czasem dają mu się we znaki. Na jego szyi niemal zawsze można dostrzec złoty naszyjnik, dzięki któremu może komfortowo poruszać się za dnia po terenie szkoły.
.
fc. Aaron Taylor-Johnson
posmak.chaosu@gmail.com powiązania
fc. Aaron Taylor-Johnson
posmak.chaosu@gmail.com powiązania