Kenneth Wood
METAMORFOMAG | HUFFLEPUFF | VI ROK | PÓŁKRWI |KOŁO ZIELARSKIE I ONMS| NOORA
Psotnik i Irytek w
ludzkiej postaci. Wystarczyło aby powiedział swoje pierwsze słowo
i każdy w rodzinie był pewien, że trafi do Gryffindoru,
tradycyjnie będzie w drużynie Quidditcha i na pewno nie będzie z
nim łatwo. Tak jak z tym ostatnim można się w stu procentach
zgodzić, tak z reszty los zadrwił wsadzając go do Hufflepuffu i
pozbawiając jakichkolwiek zdolności sportowych. W meczach drużyny
uczestniczy bardzo aktywnie… ale na trybunach, a jego wujek –
Oliver Wood – istnieje w jego życiu bardziej pod postacią plakatu
nad łóżkiem, aniżeli sportowych rad. I może to dobrze, bo na
pewno nie chciałby patrzeć na to, ile razy jego siostrzeniec oberwał
miotłą w czoło podczas pierwszych lekcji. Przed tytułem
rodzinnego nieudacznika uratował go jedynie ojciec, po którym
odziedziczył umiejętność metamorfomagii. Na nieszczęście to
również dzięki niej stał się właśnie tym kim jest teraz –
osobą uwielbiającą wprowadzać istny chaos, zmorą wielu
nauczycieli, niepasującym puzzlem w domu Helgi Hufflepuff. Wszędzie
go pełno, a jego głowę z minuty na minutę zasiedla to nowszy
pomysł pod tytułem: jak komuś uprzykrzyć życie. Jakim więc
cudem trafił do Puchonów? Tiara Przydziału z pewnością
wiedziała, że w głębi serca jest beznadziejnym romantykiem,
którego wzrok czasami zbyt długo zatrzymuje się na męskich
dłoniach, lojalnym przyjacielem, nie potrafiącym zostawić kogoś w
potrzebie oraz miłośnikiem natury i wszelakich roślin, w tym jednym z najlepszych
uczniów na zielarstwie. Chociaż przez jego wrodzone umiejętności każdy
uważa, że powinien zostać aurorem, jego marzeniem jest bycie
uzdrowicielem. I to właśnie przez to, że odwraca oczekiwania
swoich rodziców o sto osiemdziesiąt stopni, stał się
poniekąd czarną owcą. Nie do końca zrozumianą jednostką, której
bardzo często wszyscy mają dość. Przygnębienie jednak przeczy
się z jego rozweseloną naturą, więc kiedy ktoś minie go na
korytarzu, na jego głowie dostrzeże co chwila to inny kolor włosów, a na twarzy zobaczy jedynie łobuzerski uśmiech i świecące spojrzenie.
FC: Tarjei Sandvik Moe.