Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Castor Blackthorne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Castor Blackthorne. Pokaż wszystkie posty

If I only could I'd make a deal with God
And I'd get him to swap our places

Castor Blackthorne
Po zamku porusza się pewnym, szybkim krokiem. Spędzone tutaj sześć lat pozwoliło mu poznać różne zakątki szkoły, jedne ciekawsze drugie znacznie mniej. Góruje nad większością studentów wzrostem, co jest śmiesznym paradoksem, jako pierwszoroczniak był najmniejszy, niemal niezauważalny. Sceptycznie podchodzi do zawierania nowych przyjaźni, wcale nie dlatego, że uważa się za kogoś lepszego, a najzwyczajniej ceni sobie to, jacy ludzie go otaczają. Dla najbliższych mu osób jest w stanie zrobić i poświęcić wszystko, nie będzie patrzeć na konsekwencje swoich czynów. Od pokoleń członkowie rodziny Blackthorne'ów trafiali do Slytherinu. W jego przypadku nie było inaczej, a mimo to podczas ceremonii Tiara zastanawiała się nad odpowiednim domem i długo wahała się czy obecny dom będzie dla niego odpowiedni..
Uczenie się nigdy nie było dla niego problemem. Całkiem dobrze odnajduje się w eliksirach, ale znacznie bardziej upodobał sobie zaklęcia i uroki. W bibliotece ma swój stały kąt, który oddalony jest od pozostałych i zapewnia mu cisze i spokój od otaczających go studentów, którzy w jego mniemaniu zawsze zachowują się w bibliotece zbyt głośno. Wraz z końcem zeszłego roku zrezygnował z członkostwa w Klubie Ślimaka, mimo licznych sprzeciwów ojca. Niemal każdego dnia czuje na sobie mroźne spojrzenie ojca, nawet jeśli ten fizycznie nie jest obecny w Hogwarcie. Wymaga od siebie więcej, chcąc zadowolić swojego ojca, któremu wiecznie nie pasują podejmowane przez Castora decyzje.
Bywa ponury i nieprzyjemny, ale gdy tylko nadarzy się odpowiednia okazja - śmieje się najgłośniej ze wszystkich i podobno jego śmiech zaraża innych. Przy dawce dobrego humoru lubi straszyć pierwszoroczniaków krwawymi opowieściami i upijać się ich przerażonymi wrzaskami, gdy od niego uciekają prosto do swoich domitoriów. Lubi nocne spacery, nie straszny jest mu przechadzanie się po Zakazanym Lesie, a ujemne punkty nie brzmią tak źle, jakby się mogło wydawać.

I could see it on your face it was rough, left a bad taste on your tongue
Castor Dorian Blackthorne — urodzony 06/06/2004 w rezydencji Blackthorne'ów położonej pod Oksfordem — naukę w Hogwarcie rozpoczął rok później od rówieśników — młodsza siostra, której unika jak może — VII rok — koło astrologiczne — klub pojedynków — klub zaklęć — na pozycji ścigającego od trzeciego roku — dumnie kroczy w szatach Slytherinu — 12 ½ cala, cedr, sierść warga, w miarę giętka — bezkształtny patronus, kelpia boginem — awersja do większych zbiorników wodnych — zodiakalny bliźniak — Cas tylko dla przyjaciół — syn Bernarda Blackthorne zastępcy szefa Departamentu Tajemnic oraz Arabelli Blackthorne właścicielki salonu sukien dla czarownic — czysta krew — sygnet z rodzinnym herbem zawsze obecny na palcu wskazującym na prawej dłoni  — Willowrelationshits — How many secrets can you keep

Od autorki: Dobry! Castor nie po raz pierwszy tu jest, ale liczę, że tym razem do trzech razy sztuka wypali. Ciężko mi się z nim rozstać, więc jesteśmy z powrotem i zapraszamy serdecznie do wątków. Wchodzę we wszystko; przelotne miłostki, przyjaźnie, wrogowie, bierzcie co chcecie! ♥️ Kartę sponsorują: Arctic Monkeys, Kate Bush, Danny Griffin, część kodu pochodzi stąd. W razie kontaktu zapraszam tutaj: bysiaa44@gmail.com

I could see it on your face it was rough, left a bad taste on your tongue


Castor Blackthorne
Castor Dorian Blackthorne — urodzony 06/06/2006 w rezydencji Blackthorne'ów położonej pod Oksfordem — VI rok — OPCM — Zaklęcia i uroki — Eliksiry — Alchemia — koło astrologiczne — klub pojedynków — na pozycji szukającego od czwartego roku — dumnie kroczy w szatach Slytherinu — 12 ½ cala, cedr, sierść warga, w miarę giętka — bezkształtny patronus, kelpia boginem — awersja do większych zbiorników wodnych — zodiakalny bliźniak — Cas tylko dla przyjaciół — syn Bernarda Blackthorne zastępcy szefa Departamentu Tajemnic oraz Arabelli Blackthorne właścicielki salonu sukien dla czarownic — czysta krew — sygnet z rodzinnym herbem zawsze obecny na palcu wskazującym na prawej dłoni  — Willowrelationshits — How many secrets can you keep
Po zamku porusza się pewnym, szybkim krokiem. Spędzone tutaj sześć lat pozwoliło mu poznać różne zakątki szkoły, jedne ciekawsze drugie znacznie mniej. Góruje nad większością studentów wzrostem, co jest śmiesznym paradoksem, jako pierwszoroczniak był najmniejszy, niemal niezauważalny. Sceptycznie podchodzi do zawierania nowych przyjaźni, wcale nie dlatego, że uważa się za kogoś lepszego, a najzwyczajniej ceni sobie to, jacy ludzie go otaczają. Dla najbliższych mu osób jest w stanie zrobić i poświęcić wszystko, nie będzie patrzeć na konsekwencje swoich czynów. Od pokoleń członkowie rodziny Blackthorne'ów trafiali do Slytherinu. W jego przypadku nie było inaczej, a mimo to podczas ceremonii Tiara zastanawiała się nad odpowiednim domem i długo wahała się czy obecny dom będzie dla niego odpowiedni.
Uczenie się nigdy nie było dla niego problemem. Całkiem dobrze odnajduje się w eliksirach, ale znacznie bardziej upodobał sobie zaklęcia i uroki. W bibliotece ma swój stały kąt, który oddalony jest od pozostałych i zapewnia mu cisze i spokój od otaczających go studentów, którzy w jego mniemaniu zawsze zachowują się w bibliotece zbyt głośno. Wraz z końcem zeszłego roku zrezygnował z członkostwa w Klubie Ślimaka, mimo licznych sprzeciwów ojca. Niemal każdego dnia czuje na sobie mroźne spojrzenie ojca, nawet jeśli ten fizycznie nie jest obecny w Hogwarcie. Wymaga od siebie więcej, chcąc zadowolić swojego ojca, któremu wiecznie nie pasują podejmowane przez Castora decyzje.
Bywa ponury i nieprzyjemny, ale gdy tylko nadarzy się odpowiednia okazja - śmieje się najgłośniej ze wszystkich i podobno jego śmiech zaraża innych. Przy dawce dobrego humoru lubi straszyć pierwszoroczniaków krwawymi opowieściami i upijać się ich przerażonymi wrzaskami, gdy od niego uciekają prosto do swoich domitoriów. Lubi nocne spacery, nie straszny jest mu przechadzanie się po Zakazanym Lesie, a ujemne punkty nie brzmią tak źle, jakby się mogło wydawać. Szkolne wypady do Hogsmeade traktuje z przymrużeniem oka, o wiele bardziej lubi odwiedzać miasteczko sam bez kontrolujących każdy krok nauczycieli.
Now it's three in the morning 
And I'm trying to change your mind 
Left you multiple missed calls 
And to my message you reply, 
Why'd you only call me when you're high? 
High, Why'd you only call me when you're high?
Od autorki: Dobry! Ja tu nie po raz pierwszy, ale mam nadzieję, że tym razem już po raz ostatni. Castor jakiś czas tutaj już był, a ja się za nim stęskniłam i stwierdziłam, że nie zaszkodzi spróbować raz jeszcze. :) Wchodzę we wszystko; byłe partnerki/partnerzy, przelotne miłostki, przyjaźnie, wrogowie, bierzcie co chcecie!♥️
Kartę sponsorują: The Neighbourhood, Arctic Monkeys, Danny Griffin oraz ja. W razie kontaktu zapraszam tutaj: GG: 50700814 lub bysiaa44@gmail.com  

I could see it on your face it was rough
Left a bad taste on your tongue


Castor Blackthorne
Castor Dorian Blackthorne — urodzony 06/06/2004 w rezydencji Blackthorne'ów położonej pod Oksfordem — VII rok — OPCM — Zaklęcia i uroki — Eliksiry — Alchemia — koło astrologiczne — koło alchemiczne — klub pojedynków — na pozycji szukającego od czwartego roku — dumnie kroczy w szatach Slytherinu, tak jak jego przodkowie — 12 ½ cala, cedr, sierść warga, w miarę giętka — bezkształtny patronus, kelpia boginem — awersja do większych zbiorników wodnych — zodiakalny bliźniak — Cas tylko dla przyjaciół — jedyne dziecko Bernarda Blackthorne szefa Departamentu Tajemnic oraz Arabelli Blackthorne właścicielki salonu sukien dla czarownic — czysta krew — sygnet z rodzinnym herbem zawsze obecny na palcu wskazującym na prawej dłoni — relationshitsWillowHow many secrets can you keep
Po zamku porusza się pewnym, szybkim krokiem. Spędzone tutaj siedem lat pozwoliło mu poznać różne zakątki szkoły, jedne ciekawsze drugie znacznie mniej. Góruje nad większością studentów wzrostem, co jest śmiesznym paradoksem, jako pierwszoroczniak był najmniejszy, niemal niezauważalny. Sceptycznie podchodzi do zawierania nowych przyjaźni, wcale nie dlatego, że uważa się za kogoś lepszego, a najzwyczajniej ceni sobie to, jacy ludzie go otaczają. Dla najbliższych mu osób jest w stanie zrobić i poświęcić wszystko, nie będzie patrzeć na konsekwencje swoich czynów. Od pokoleń członkowie rodziny Blackthorne'ów trafiali do Slytherinu. W jego przypadku nie było inaczej, a mimo to podczas ceremonii Tiara zastanawiała się nad odpowiednim domem i długo wahała się czy obecny dom będzie dla niego odpowiedni.
Uczenie się nigdy nie było dla niego problemem. Całkiem dobrze odnajduje się w eliksirach, ale znacznie bardziej upodobał sobie zaklęcia i uroki. W bibliotece ma swój stały kąt, który oddalony jest od pozostałych i zapewnia mu cisze i spokój od otaczających go studentów, którzy w jego mniemaniu zawsze zachowują się w bibliotece zbyt głośno. Wraz z końcem zeszłego roku zrezygnował z członkostwa w Klubie Ślimaka, mimo licznych sprzeciwów ojca. Niemal każdego dnia czuje na sobie mroźne spojrzenie ojca, nawet jeśli ten fizycznie nie jest obecny w Hogwarcie. Wymaga od siebie więcej, chcąc zadowolić swojego ojca, któremu wiecznie nie pasują podejmowane przez Castora decyzje.
Bywa ponury i nieprzyjemny, ale gdy tylko nadarzy się odpowiednia okazja - śmieje się najgłośniej ze wszystkich i podobno jego śmiech zaraża innych. Przy dawce dobrego humoru lubi straszyć pierwszoroczniaków krwawymi opowieściami i upijać się ich przerażonymi wrzaskami, gdy od niego uciekają prosto do swoich domitoriów. Lubi nocne spacery, nie straszny jest mu przechadzanie się po Zakazanym Lesie, a ujemne punkty nie brzmią tak źle, jakby się mogło wydawać. Szkolne wypady do Hogsmeade traktuje z przymrużeniem oka, o wiele bardziej lubi odwiedzać miasteczko sam bez kontrolujących każdy krok nauczycieli.
Now it's three in the morning 
And I'm trying to change your mind 
Left you multiple missed calls 
And to my message you reply, 
Why'd you only call me when you're high? 
High, Why'd you only call me when you're high?
Od autorki: Dobry! Ja tu nie po raz pierwszy, ale mam nadzieję, że po raz ostatni. ;) Zapragnęłam spróbować swoich sił jeszcze raz, tym razem z postacią, która jest dla mnie małym wyzwaniem, bo sama jeszcze nie wiem do końca co mi z tego Castora wyrośnie. Proszę o trochę wyrozumiałości, bo mimo, że Potter wcale nie jest mi obcy błądzę trochę podczas pisania wątków. Jeśli nikogo nie odstraszyłam to zapraszam serdecznie do powiązań. Wchodzę we wszystko; byłe partnerki/partnerzy, przelotne miłostki, przyjaźnie, wrogowie, bierzcie co chcecie!♥️
Kartę sponsorują: The Neighbourhood, Arctic Monkeys, Danny Griffin oraz ja. W razie kontaktu zapraszam tutaj: GG: 50700814 lub bysiaa44@gmail.com  

ugh, people

Arabella Blackthorne
Mother, your secret destoryed me
Bernard Blackthorne
You let me down, father
Harmony Blackthorne
We were never the same
Finneas Blackthorne ✞
Will you ever forgive me?
Ophélie Baltimore
Babe, don't threaten me
With a good time
Bastian Lestrange
Scary ass best friend
Phoenix Fernhart
I'll make you laugh, promise